Jogurtowe pancakes z truskawkami, tahiną i syropem klonowym.
Śniadanie iście królewskie. Jedzone i robione w towarzystwie. Smakowało. I to bardzo.
Niemoc czuję. Bezradność, gdy pomimo sprzyjających okoliczności nie można nic zrobić. A uśmiech już dawno wyparował. Ale to dobrze. Bo czasami ze smutkiem pobyć trzeba. Oswoić. A wbrew pozorom to wcale nie jest takie trudne.
Miłej niedzieli!