Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lipca 2015

348. o mojej małej manii sernikowej.


Ostatni tydzień miałam okazję pomieszkać sama. Wiecie, kładziesz się kiedy chcesz, przy otwartym balkonie, słuchasz głośno muzyki, łapiesz się na tym, że mówisz sama do siebie. Jednym słowem błogość :) Jedyne co mi przeszkadzało to gotowanie porcji dla jednej osoby. Przywykłam do robienia posiłków na co najmniej cztery, bo pojemność żołądków moich domowników jest większa niż standardowa. Więc na powrót moich rodziców postanowiłam upiec sernik. Ale nie jeden, tylko dwa!
Pistacjowy z białą czekoladą i akcentem różanym oraz sezonowe sernikobrownie z truskawkami i jagodami. I dzięki resztkom tych dwóch perełek wtorkowe wyzwania może nie będą już takie straszne.
Miłego dnia!
M.


poniedziałek, 6 lipca 2015

347. Warszawa da się lubic: Targ Śniadaniowy.

Na śniadanie sezonowo: wiejski twaróg, maliny, jagody, siemię lniany dla zdrowotności oraz bazylia dla miłego akcentu kolorystycznego.

Na wstępie chciałabym bardzo wszystkim podziękować za przesympatyczny odzew pod ostatnim postem i wszystkie komentarze. W blogowaniu zawsze doceniałam to morze bezinteresownej życzliwości. Człowiek może dodać sobie 10 punktów do pewności siebie. Wielki uściska za to dla Was wszystkich!
Ale, o jedzeniu też musi być! A konkretnie o Targu Śniadaniowym. Aż wstyd się przyznać, że dopiero teraz tam dotarłam, bo na Żoliborzu mieszkam od dawna. No ale lepiej późno niż wcale, tak?


Moje wrażenia? Serce rośnie na widok piknikujących ludzi, zajadających się wegańskimi burgerami i popijających lemoniadą z pokrzywy. W tle eklektyczna muzyka, gwar i prażące słońce.











 Sprzedawcy  przemili, posiadający ogromną wiedzę na temat własnych produktów (a to wbrew pozorom nie taka oczywista sprawa!). Wszędzie talerzyki do degustacji z coraz to ciekawszymi produktami. A to wszystko w atmosferze wszechogarniającego luzu i błogości.




I tylko szkoda, że mieszkańcy tegoż miejsca nie potrafią TŚ docenić, bo domagają się usunięcia tej inicjatywy. Mam nadzieję, że na próżno!
I tak oto upłynęło mi sobotnie, upalne popołudnie. A oprócz tego szykuję się na małe wyzwanie. Będzie to spora batalia, w głównej mierze z samą sobą, ale liczę, że podołam. Nowe wyzwania stawia przede mną życie, większe i mniejsze, więc pora na trochę potknięć i zaciśniętych pięści. Trzymajcie za mnie kciuki!
Miłego dnia, M.

wtorek, 15 lipca 2014

308. sernik, na który czeka się całe lato.

Sernik jagodowy z białą czekoladą na spodzie brownie.
 
Z kilograma najlepszego wiejskiego sera, który udało mi się kupić w ten weekend u siebie na wsi.
Zadowolona z siebie jestem. Realizuję swoje postanowienia wakacyjne może w nieco odwrotnej kolejności, ale realizuję. Z ludźmi zaczęłam przebywać. Z przyjemnością nawet. Bo teraz potrzebuję tego najmocniej na świecie. I dlatego od jutra śniadań nie będę już jeść samotnie. Wieczoru doczekać się nie mogę!
Miłego dnia!

wtorek, 30 lipca 2013

199. I przymusowa przerwa

Gdy mężczyzna ma dwie panie - to co najmniej jednej kłamie.
Przysłowia hiszpańskie
 



Cynamonowe tosty francuskie z ricotta owcza, nektarynka i jagodami.
Cinnamon french toasts with ricotta, nectarine and blueberries.


Najlepsze tosty francuskie jakie jadłam do tej pory! I do tego ta ricotta! Kupiłam ja na przecenie w Almie za jedyne 1,50 zł. I myślałam, ze będzie jakaś niedobra. A tu taka miła niespodzianka- najlepszy ser jaki jadłam ever! Kremowy, gęsty i w ogóle cud, miód :c Chyba będę jeździć tam częściej :-)
A co do przerwy to muszę wyjechać. Do poniedziałku. Nie będzie tam internetu, więc nie dam rady ani zamieszczać postów, ani oglądać Waszych blogów. Ale może dobrze mi zrobi takie odcięcie się od sieci...?
Poza tym następny post będzie jubileuszowy, więc muszę przyszykowac coś naprawdę super, mega, hiper :P
Jakieś propozycje? 
Lecę się pakować. Jak ja tego nie lubię...
Miłego tygodnia!

poniedziałek, 29 lipca 2013

198. + Dzienny jadłospis

Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Oscar Wilde
 


Twarożek grani z jogurtem naturalnym, morelami, nektarynką, malinami, jagodami i cynamonem; chleb razowy; kawa z mlekiem.
Cottage cheese with yoghurt, apricots, nectarine, raspberries, blueberries&cinnamon; wholemeal bread, coffee with milk.
 
 
Nie będę oryginalna, jak napiszę, że pogoda nie daje życ:) Nic nie jestem w stanie robic, a tym bardziej myśleć. Po prostu czas zmarnowany...
I w odpowiedzi na maile o mój przykładowy jadłospis, zamieszczam moje żarełko z soboty:)
 
 
I  śniadanie: Kanapki z żytniego na zakwasie z 1)sałatą, wędzonym łososiem i sokiem z cytryny 2) ricottą i domowym bezcukrowym dżemem wiśniowym; warzywa
 
 
Po- treningowe: koktajl z serka wiejskiego, mrożonej gruszki, moreli, jagód i cynamonu.
 
 
Obiad: Makaron pełnoziarnisty z kurczakiem, świeżym szpinakiem, pieczarkami, pomidorem i ricottą.
 
Kolacja: Twarożek ze szczypiorkiem, pomidorem, cukinią, ogórkiem kiszonym i kromką żytniego na zakwasie.
 
Tego dnia wykonałam trening siłowy- 1 h.
 
Miłego dnia!


czwartek, 25 lipca 2013

195. I wspólne spotkanie!

 


Na to spotkanie czekałyśmy już od dawna. Kilka(set) wiadomości na facebooku, telefony i smsy. W końcu się udało. Na dworcu autobusowym rozpoznajemy się (prawie:) bez problemu. W końcu przez dwa lata sporo się zmieniło. Jednak kilka słów z Olą i czuję, jakby tej długiej rozłąki wcale nie było.
Już pierwszego popołudnia było intensywnie, bo zrobiłyśmy prawie 6-cio kilometrowy spacer po mojej okolicy. A to był dopiero przedsmak prawdziwych sportowych i intelektualnych zmagań:) Postawiłam sobie za punkt honoru, żeby pokazać Oli Warszawę od jak najlepszej strony. Niestety nie obyło się bez gubienia drogi niemal codziennie... :-)

We wtorek wybrałyśmy się na "Niewidzialną wystawę", a później na pierwsze w życiu sushi Oli:)
Najbardziej smakowały nam maki w tempurze i z pieczoną kaczką.






Nie obyło się też bez wizyty w słynnym Marks&Spencer, aczkolwiek słynne masło orzechowe padło tylko moim łupem:) A wieczorem zabrałyśmy się za robienie brownie fasolowo-bananowego z dodatkiem chipsów kokosowych firmy Skworcu.


Następny dzień był równie intensywny, bo wybrałyśmy się na wycieczkę rowerową po rynku Starego Miasta. Pogoda nie była naszym sprzymierzeńcem w odnajdywaniu orientacji w terenie, a tym samym szybszego powrotu do domu...




 Później zrobiłyśmy na obiad przepyszne burgery ziołowe z przepisu Emmy. I znowu w drogę! Tym razem do centrum handlowego w celu zakupienia quinoi, octu balsamicznego, razowego kuskusu, karobu i paru innych drobiazgów. A potem pyszna kolacja- sałatka z tuńczyka i ciecierzycy na rukoli z warzywami. Mniam!
A w czwartek Ola niestety musiała już odjechać. Po kilku intensywnych dniach wspomnień, przemyśleń i śmiechu ciężko było się rozstać. Bo to spotkanie każdej z nas coś dało. Na przykład ja przekonałam Olę do zjedzenia(!) cukiniowych placków z karobem


... a ona mnie do regularnych posiłków i spożywania większej ilości warzyw:-)



 Nawzajem się wspierałyśmy i spędziłyśmy razem niezapomniane chwile. Mam nadzieję, że rewizyta nastąpi już niebawem. Następny przystanek: Kraków!

I jeszcze dzisiejsze ostatnie(...) wspólne śniadanie:



Kanapki z chleba żytniego z: 1)rukolą, łososiem wędzonym na gorąco i sokiem z cytryny; 2)kozim serkiem, wędliną z indyka i sałatą; 3)ricottą i jagodami; warzywa.

A jutro zapraszam na tag:)
Miłego popołudnia!

wtorek, 30 kwietnia 2013

154.

Domowy jogurt jagodowy z organiczną granolą czekoladową.
Homemade blueberry yoghurt with organic chocolate crunch.


Przepraszam, że nie pisałam, ale byłam tak jakby nieobecna:) Otóż w ramach odreagowania po egzaminach moi rodzice zorganizowali weekendową wycieczkę do Londynu! Więc możecie się niebawem spodziewać obszernej fotorelacji:)

ask.fm

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

150.



Koktajl (mrożone jagody i maślanka) z granolą i orzechami.
Coctail (frozen blackberries& buttermilk) with crunch and mix of nuts.

Jak to jest, że osoba, która wydaje nam się bliska w rzeczywistości życzy nam jak najgorzej? Złość, ból i żal. Rozdarcie pomiędzy tym, co podpowiada umysł, a co serce. Maryśka, za tydzień egzaminy i skup się tylko na tym! To jest teraz twoje najważniejsze zadanie i nie możesz tego zniszczyć!
 
ask.fm

piątek, 26 października 2012

64.


Już tylko trzy dni pozostały mi na porządną regenerację. W końcu w poniedziałek przede mną ostatni sprawdzian- konkurs z polskiego. Szkoda tylko, że ja naprawdę nie mam siły nawet na krótki spacer...
Miłego dnia!

Pieczywo pszenne z masłem, twarogiem i jagodami. Herbata  cynamonowa.
Wheat bread with butter, quark and blueberries. Cinnamon tea.