Koktajlowa bomba witaminowa: melony, persymona, borówki, szpinak, mleczko kokosowe, cynamon.
Śniadanie z tych uzdrawiających, ale niestety niezbyt urodziwych.
Nastał listopad. Miesiąc bury i szary. W parku intensywna czerwień liści zaczyna ustępować płowej trawie. Ale i tak jest pięknie. Nakreśliłam nowy plan. Wiem do czego chcę dążyć. Lubię ten stan. Jest zdecydowanie lepszy od ostatnio panującej u mnie obojętności. Tak, obojętność jest zdecydowanie najgorsza. Brak sił i własnego zdania postarzają o co najmniej 10 lat. Nikomu nie polecam.
Miłego dnia!
