wtorek, 22 lipca 2014

309. o niekończących się rozmowach przy wybornym jedzeniu.

Sernik na słonym spodzie ciasteczkowym z morelami w karmelu z tymiankiem i płatkami migdałowymi.


Na tę wizytę czekałam długo. Praktycznie cały rok. Ale na takie przyjemności można czekać całą wieczność.  Bez zbędnych pytań. Z wieloma odpowiedziami. I pysznym jedzeniem. Bo to nieodłączny element jest przecież. Reszta w zdjęciach.







12 komentarzy:

  1. wspaniałe towarzystwo, wspaniałe jedzenie, wspaniała pogoda :) czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rany, jak cudownie, szczerze Ci zazdroszczę. masz wspaniałe wakacje, zdjęcia są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz że jak tylko do autobusu to jedyną rzeczą jaką chciałam zrobić to było wysiąść z niego jak najszybciej...<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo mnie to cieszy! Czekam na moja kolej z autobusem :)

      Usuń
  4. widzę, że u wad równie pysznie co u nas było :) a gofry są genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ubolewam, że za tydzień nie pojawi się tu podobny wpis.. No ale nic straconego jeszcze. Dobrze, że chciaż jedną z takich przygód udało ci się zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też strasznie żałuję.... Ale jeszcze nic straconego!

      Usuń
  6. Na te gofry muszę kiedyś pójść! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uśmiech sam ciśnie się na twarz :)
    Dobrze, zę istnieją na świecie bratnie dusze.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Wszystkie komentarze są moderowane, a te obraźliwe nie będą publikowane.