niedziela, 27 kwietnia 2014

288. kolorowo się zrobiło.

Chleb trojak z jajkiem na twardo, botwiną, cukinią i pieprzem; świeżo wyciskany sok marchew-burak-jabłko.
 
Bardzo zdrowe wyszło to śniadanie potreningowe. I jakie smaczne. Ostatnio stałam się szczęśliwą posiadaczką sokowirówki, więc nareszcie zacznę dostarczać sobie wszystkich witamin.
Kolor ostatnio wszędzie się pojawia, ale to tylko powłoka, płachta, którą przykrywam swój smutek i rozrzewnienie. Trochę czasu potrzeba.
Miłej niedzieli!


8 komentarzy:

  1. ten sok porywam natychmiast! mój robot kuchenny posiadający sokowirówke stoi gdzieś w szafce i nie mam nigdy mobilizacji żeby go rozstawiać a chęć na taki świeży sok mam wielką! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pysznie!
    Szkoda że tylko powłoka taka... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. witamin dużo, zdrowia dużo i radości też wiele! :) oby nie była tylko powłoką, a stała się codziennością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. botwina i trojak, masz mnie.
    ej, kolory mają wejść Ci w krew i życie, nie tylko przesłaniać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale bym zjadła takie śniadanie! Pełne smaku, pełne zdrowia, pełne kolorów :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Porywam te kanpeczki, a o soku juz nie wspomne! ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne kanapeczki i ten intensywny w kolorze sok mm <3

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Wszystkie komentarze są moderowane, a te obraźliwe nie będą publikowane.