wtorek, 15 października 2013

231. Powrót dyni.

Kokosowy chlebek bananowo-dyniowy podany z jogurtem bałkańskim i miodem kremowym.


Kokosowy chlebek dyniowo-bananowy
2 średnie, dojrzałe banany
kawałek pieczonej dyni o wadze ok. 150 g (ja miałam tylko 60 g i też wyszło)
1,5 szklanki płatków owsianych
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/2 szklanki mleczka kokosowego
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
2 jajka
1/3 szklanki cukru/stewii/miodu
2 łyżki dżemu (dałam pomarańczowy)
garstka pestek do posypania

W jednej misce mieszam płatki, mąkę, cynamon, sodę. W drugiej rozgniatam banany z dynią za pomocą widelca na względnie gładką masę, wbijam jajka, wlewam mleczko kokosowe, dżem i słodzidło. Mieszam dokładnie i przelewam do miski z suchymi składnikami. Mieszam tylko do połączenia składników. Przekładam do foremki (u mnie silikonowa), posypuję pestkami i piekę przez 45 min w 170*C i kroje dopiero po wystudzeniu.

Dzisiejszy dzień w szkole jest nawet trudny do zdefiniowania. 5 z niemieckiego, 2 z fizyki. Bieg na 1000 m zaliczony w czasie 4:30, gra w piłkę nożną zakończona bolącą nogą od łydki aż po pośladek... Jutro wcale nie zapowiada się lepiej. Czwartek też.
Czekam na weekend. Mimo że będzie dużo pracy, to będzie bliżej do listopada, do wolnego. A, i idę na koncert Meli Koteluk. Ktoś z Was słucha? Bo mi bardzo przypadła do gustu (;
Poproszę o trzymanie kciuków! Za jutro, za przyszłość, za życie.
Miłego wieczoru!

11 komentarzy:

  1. Ja czasem słucham. Jestem ciekawa co pokazuje na koncercie :)
    Będę trzymać kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę trzymać kciuki, bardzo mocno :) A dynia? Królowa jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja trzymam już kciuki, chlebek brzmi pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej pani...
    A co przygód w szkole, 'od Sasa do Lasa' :) ale grunt, że i pozytywne momenty były, a kciuki będę trzymać, telepatycznie wysyłać wiele energii i dobrych myśli:)

    Powrót dyni z przytupem!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale bym zjadła taki chlebek ...<3 powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie znam.
    Swoją drogą taki chlebuś bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. luuuuubię takie smaczne powroty! bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marysia , no to ja potrzymam za życie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mocno trzymam kciuki :* powodzenia !
    taki chlebuś to musiał być pyszny, w dodatku podany z jogurtem i miodem :3

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Wszystkie komentarze są moderowane, a te obraźliwe nie będą publikowane.