wtorek, 14 maja 2013

162.






Zapiekany sos rabarbarowo-truskawkowy z waniliowym budyniem, płatkami orkiszowymi&migdałowymi.
Oven-baked rhubarb&strawberry souce with vanillia custard pudding, spelt and almond flakes.
 

Uwielbiam leniwe poranki, kiedy niespiesznie mogę udac się w stronę kuchni, a konkretnie piekarnika, żeby przygotować sobie takie o to cudo. A potem siedzieć z książką i delektować się smakiem.
Szkoda tylko, że matury są raz w roku :P
Miłego dnia!
ask.fm

17 komentarzy:

  1. Cudowne polaczenie smakow :) Dawno temu zapiekalam juz budyn i chyba bede musiala do tego wrocic.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zapiekany sos" brzmi intrygująco. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne! Co za aromat musiał się rozchodzić po mieszkaniu :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie to musiało być cudowne w smaku! Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. to cudo jest cudowne ;D ja też chcę taką pychotkę *-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się piszę na takie śniadanie! Moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. masz świetne naczynko do zapiekania clafoutis, pannukakku itd grrr!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. owszem raz do roku ALE CO ROK ;] hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, świetny pomysł z tym zapiekanym sosem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie to musiało być pyszne! Uwielbiam zapiekane owoce z budyniem! Pyszne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) Z powodu problemów technicznych musiałam przenieść bloga kolejny raz...Mam nadzieję, że dołączysz do obserwatorów! :) Pozdrawiam! :) Adres bloga: breakfastofdreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ale pyszność *-*
    gdzie kupiłaś to naczynko jak mogę wiedzieć ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama kupowała i to w dodatku chyba nie w Polsce.

      Usuń
  13. Nie mogę się napatrzeć, tak pysznie wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej :) Z powodu problemów technicznych z blogiem musiałam przenieść go na breakfastofdreams.blogspot.com , mam nadzieję, że dołączysz do obserwatorów! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Wszystkie komentarze są moderowane, a te obraźliwe nie będą publikowane.