wtorek, 20 listopada 2012

77.


Późno, ale lepiej niż wcale. Bo oczywiście w biegu:-)
Miłego wieczoru!

Płatki fitness z kefirem truskawkowym.
Fitness cereals with strawberry yoghurt.

10 komentarzy:

  1. Wiem przez co przechodzisz, bo sama mam to za sobą... Powiem z doświadczenia, że po takim śniadaniu nie będziesz miała sił na nic, dopadną Cię smutne myśli, wszystko i wszyscy będą wkurzać. Kilka płatków i odrobina kefiru 0%? To nawet dla kogoś, kto się odchudza nie nie dobre. Ja jem na śniadanie zwykle kanapki (bardzo lubię chleb i wolę wytrawne śniadanie), 2 lub 3 kromki. Nie żałuję sobie dodatków ( widziałam Twoje - o zgrozo!) kilka plasterków szynki, ser, pół kostki twarogu. Do tego bardzo dużo warzyw. Wciąż jestem szczupła i przede wszystkim... najedzona. Trzymam bardzo mocno kciuki! Wiesz, że wszystko w Twoich rękach. Zjedz dodatkową kanapkę za moje zdrówko...:) żartuję, za swoje oczywiście. A gdy wahasz się, czy zjeść czy nie, czy może już nie powinnaś - pomyśl o zdrowiu. Może dzisiaj nie jest tak źle, ale ta sytuacja może ulec zmianie z dnia na dzień. To poważna sprawa. Bardzo poważna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiem o czym mówisz, ale jedyna rzeczą, która stoi mi teraz na drodze to własne blokady i zerowy metabolizm...

      Usuń
  2. popieram powyższy komentarz...po tym nie będziesz miała energii do nauki a to dla Ciebie przecież ważne

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie proste śniadanka. Może i trochę racji mają komentujący powyżej, ale takie gadanie też dziewczynie nie pomoże. Mnie osobiście szlag by trafił już dawno, ale może to dlatego że mam niewyparzoną gębę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że byśmy się bardzo polubiły:-)

      Usuń
  4. pamiętam ten okres w swoim życiu... takie śniadania, po których wmawiałam sobie, że jestem najedzona... Teraz można powiedzieć, że zrobiłam krok w przód i wiesz co? Jest lepiej! Czuję się lepiej, jestem szczęśliwa, że mogę zjeść coś, na co mam ochotę, a nie tylko dane produkty. Mimo, że wciąż nie jest łatwo, wciąż nie potrafię sobie pozwolić na więcej, to jest lepiej! I radzę Ci, żebyś się postarała i nie marnowała sobie życia. Jesteś nastolatką, musisz mieć siły, by żyć, a nie tylko egzystować, by cieszyć się życiem!;*

    jeśli będziesz chciała pogadać - pisz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za dobre rady i wsparcie!**

      Usuń
  5. ale fajne śniadanko , smacznie ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Martwi mnie dlaczego taka mloda, wartosciowa dzieczyna nie chce po porstu zyć pełnią życia ? Na kiepskim paliwie niemozliwym jest gdziekolwiek dojechac. Osobiscie uważam ze ani ten blog ani slowa tu komentujacych nie odniosa oczekiwanego efektu. A uwierz mi, nie wypowiadam w tym momencie słow bez pokrycia.
    Wszystko siedzi w Twojej glowie i pomimo tego,ze kazda z nas zyczy Ci jak najlepiej. Wszystko zalezy od Ciebie, a jestem przekonana ze 'niejedzenie' nie powoduje, iz jestes usmiechnieta nastolatka.
    Powiem to za siebie- mi sie 'serce kraje' patrzac jak jesz kawalek bialego sera, czy dzemu jablkowego, kromke razowca gdy Mama 20cm obok je placki lub inne wartosciowe sniadanie. Jest mi niezmiernie zal,zrobic nic nie moge bo sama musisz chcec zyc.
    Zycze Ci powodzenia i przede wszystkim zebys otworzyla szerzej oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wiem, że muszę zacząc walkę dziś, teraz. Bo nikt tego za mnie nie zrobi, a za kilka lat mogę byc przez to sama...

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad.
Wszystkie komentarze są moderowane, a te obraźliwe nie będą publikowane.