niedziela, 16 września 2012

36.


Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Nie było mnie cały tydzień, ale ostatnie dni były naprawdę ciężkie. Nawet wczoraj musiałam iść do szkoły! A to wszystko przez przygotowania do olimpiad i sprawdziany...
Ale obiecuję poprawę! Postów na pewno nie będzie codziennie, ale też nie raz na tydzień:-)
Miłego tygodnia!

Muffinka z kaszy jaglanej z malinami i otrębami. Serek wiejski. rooibos.
Muffin with millet, raspberries and brans. Cottage cheese. Rooibos tea.
 
 

niedziela, 9 września 2012

35.


No i z omletu nici... Znowu:( Wczoraj czymś się zatrułam i jest mi strasznie ciężko... Dlatego dzisiejsze śniadanie nawet nie ma ładnych zdjęć, bo lane kluski nie są zbyt fotogeniczne:-)
Miłej niedzieli!
P.S. Zapraszam na drugiego bloga, gdzie zamieściłam nowy przepis na tartę z kurkami. Gorąco polecam!

Lane kluski na mleku sojowym z syropem malinowym. Zielona herbata miętowa.
Spankly noodles on soy milk with raspberry souce. Mint green tea.

sobota, 8 września 2012

34.


Wyspana i wygłodniała poszłam do kuchni przygotować śniadanie. Dzisiaj naleśnikowa sobota, więc  pancakes! Ale takie inne, bo z płatków owsianych. Pycha! Jak będzie potrzeba to zamieszczę przepis:) A tymczasem zmykam robic drożdżówki:-)
Miłego weekendu!

Owsiane pancakes z żurawiną, cynamonem, twarogiem i płatkami migdałowymi. Rooibos.
Oat pancakes with dried cranberry, cinnamon, quark and almond flakes. Rooibos tea.

piątek, 7 września 2012

33.


Nareszcie weekend! Już się cieszę na te dwa dni bez szkoły, kartkówek i ciągłego "zabiegania". Teraz czas odpoczynku, regeneracji i przyjemności połączonej z odrobiną nauki:-)
A co do śniadania... to się dzisiaj nie popisałam:-) A wynikło to z tego, że się BARDZO śpieszyłam.
Ale już jutro naleśnikowa sobota, a to zobowiązuję:-)
Miłego weekendu!

Płatki czekoladowe "Crunchy" z ciepłym mlekiem. Rooibos.
Chocolate cereal called "Crunchy" with warm milk. rooibos tea.
 
 

czwartek, 6 września 2012

32.


Dzisiejszy dzień też nie był taki straszny:-) Ze wszystkim się uporałam i teraz mam czas na szykowanie "planu weekendowego".
Dzisiejsze śniadanie bardzo podobne do wczorajszego, ale to dlatego, że muszę zjeśc twaróg, który zalega w lodówce i owoce, które zaczynają się psuc:-)
Miłego dnia Wam życzę!

Twaróg z malinami, brzoskwinią i otrębami. Rooibos.
Quark with raspberries, peach and brans. Rooibos tea.

środa, 5 września 2012

31.


Dzisiejszy dzień nie należał do najgorszych (i całe szczęście:). Już wręcz nie mogę się doczekać weekendu, kiedy w końcu się wyśpię, będę mogła zjeść leniwe śniadanie "bez zegarka w ręku" i upiec ciasto. Jutro czeka mnie teoretycznie najgorszy dzień, ale mam dobre przeczucie:-)
A śniadania będę póki co dodawać w godzinach popołudniowych bądź wieczornych.
Miłego jutrzejszego dnia!

 Twaróg z truskawkami, malinami, śliwką i otrębami. Rooibos.
Quark with strawberries, raspberries, plum and brans. Rooibos.

wtorek, 4 września 2012

30.


Dzisiaj dodaję, ale to nie oznacza, że ze mną lepiej. A szkoła w ogóle mi tego nie ułatwia, bo już jest ciężko, a wszyscy straszą, że będzie jeszcze gorzej...
Co do śniadania, to raczej jedno z tych ostatnich "na zimno", bo kiedy jesień nadchodzi rano jest już zimno, a ja wtedy mam ochotę zanurzyć swoją łyżkę w coś ciepłego i klejącego:-)
Miłych trudnych dni!

 Razowa muffinka z otrębami, jeżynami, borówkami i brzoskwinią. Koktajl z malin i maślanki.
Wholemeal muffin with bran, blackberries, blueberries and peach. Coctail with raspberries and buttermilk.

niedziela, 2 września 2012

~


Wczoraj i dzisiaj nie zamieściłam śniadań. Mam ku temu powód, a nawet dwa. Po pierwsze szkoła, a po drugie... no właśnie.
Dzisiaj mija rok odkąd moje życie zmieniło się bezpowrotnie. Odkąd widziałam i słyszałam rzeczy, o których wolałabym się nigdy nie dowiedzieć. Odkąd poznałam osoby, które w jakiś sposób mnie ukształtowały i wspomogły w tym trudnym dla mnie czasie. Nie powiem otwarcie o co chodzi, bo jeszcze się tego wstydzę, ale mam nadzieję, że kiedyś to minie...
Szkoła niestety też nie napawa mnie optymizmem, a wręcz przeciwnie. Ale zaciskam zęby i czekam na to co mnie czeka. Muszę, bo nie mam wyjścia. A to też nie jest motywujące...
Jednym słowem nie jestem w nastroju robic dobrych zdjęć i je zamieszczać, chociaż wiem, że na to liczycie. Postaram się wziąć w garść jak najszybciej i wrócić do Was. Bo to Wasze pozytywne komentarze i rady są dla mnie nieocenione- dziękuję Wam za to! Ale na chwilę potrzebuję odpocząć.
Nie wiem, może już jutro powitam Was śniadaniem, ale może dopiero za kilka dni... Ale będę Was obserwować:-)