Wczoraj i dzisiaj nie zamieściłam śniadań. Mam ku temu powód, a nawet dwa. Po pierwsze szkoła, a po drugie... no właśnie.
Dzisiaj mija rok odkąd moje życie zmieniło się bezpowrotnie. Odkąd widziałam i słyszałam rzeczy, o których wolałabym się nigdy nie dowiedzieć. Odkąd poznałam osoby, które w jakiś sposób mnie ukształtowały i wspomogły w tym trudnym dla mnie czasie. Nie powiem otwarcie o co chodzi, bo jeszcze się tego wstydzę, ale mam nadzieję, że kiedyś to minie...
Szkoła niestety też nie napawa mnie optymizmem, a wręcz przeciwnie. Ale zaciskam zęby i czekam na to co mnie czeka. Muszę, bo nie mam wyjścia. A to też nie jest motywujące...
Jednym słowem nie jestem w nastroju robic dobrych zdjęć i je zamieszczać, chociaż wiem, że na to liczycie. Postaram się wziąć w garść jak najszybciej i wrócić do Was. Bo to Wasze pozytywne komentarze i rady są dla mnie nieocenione- dziękuję Wam za to! Ale na chwilę potrzebuję odpocząć.
Nie wiem, może już jutro powitam Was śniadaniem, ale może dopiero za kilka dni... Ale będę Was obserwować:-)