Budyniowa kasza manna z otrębami, cynamonem, imbirem i truskawkami w słoiku po nutelli.
Nawet manna za rzadka mi wyszła. I chyba zaszły we mnie zmiany. Czekolada nie powoduje już uśmiechu na moich ustach.
Wczoraj spontaniczna byłam. Śmiałam się, chodziłam, gdzie nogi mnie poniosły, szczerze rozmawiałam, poznawałam całą sobą. I jak skończyłam? Ze złamanym sercem. Jak zwykle. Chyba muszę być naprawdę złym człowiekiem, jeśli wierzyć w karmę, bo tyle złego mnie ostatnio spotyka.
Udanej soboty!